Blog sklepu scrapbookingowego SCRAPKI.PL

           

poniedziałek, 7 lipca 2014

"Sea of emotions" w wykonaniu Anai

Witajcie kochani :)
Jak minął Wam pierwszy lipcowy weekend? Ja miło spędziłam czas na porządkowaniu, pracy, spotkaniach ze znajomymi i scrapowaniu oczywiście :)
Przygotowałam dla Was niewielki mediowy blejtram zainspirowany moimi ostatnio ulubionymi produktami - maskami Tima Holtza, mgiełkami Lindy's Stamp Gang i kolekcją UHK Gallery "Naval Treaty" :)
Jak na dziewczynę znad morza przystało - dobrze się czuję w morskich klimatach! Tym razem zainspirował mnie napis wycięty z jednego z papierów - "Swimming in a sea of emotions". Napis wprost wymarzony dla mnie!


Pomysł pracowania z tyłu blejtramu spodobał mi się już jakiś czas temu. To fajny sposób na łatwe zbudowanie przestrzennej kompozycji. Drewniana ramka sprawia, że automatycznie tworzy nam się ładny "shadowbox". Wystarczy trochę mediów, trochę warstwowo poukładanych elementów w środku i już mamy ciekawą i przyciągającą oko pracę.


Jak widzicie - sporo się tu dzieje :) Mgiełki, maski, chlapnięcia, chipboardy z kolekcji "Nature Walk" również mocno pokryte mediami.


Wykorzystałam też trochę starszych dodatków Tima Holtza z serii "Idea-ology". Uwielbiam je! A dzięki naszym przedsprzedażom udało mi się trochę uzupełnić zapasy ;)
Zwykle szkoda mi ich użyć i trochę je oszczędzam, ale przy takich mediowych przestrzennych pracach sprawdzają się idealnie - lusterkowe gwiazdki, metalowy klucz i mała buteleczka z korkiem, do której nasypałam brokatu, nadają pracy jeszcze więcej charakteru.



Chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć trochę więcej o tym jak powstała ta praca.
I o jednym z ważniejszych elementów, które towarzyszą ostatnio większości moich prac :) A mianowicie o cudownych maskach Tima Holtza :)

Zaczęłam od niedbałego pokrycia blejtramu gesso. Wcześniej lekko je zabarwiłam niebieską mgiełką, dzięki czemu uzyskałam delikatny błękitny odcień. Po wysuszeniu całość pokryłam mgiełkami w odcieniach niebieskości, zieleni i turkusu. Trzymałam się morskich kolorów :)


Następnie wkroczyły maski :)
Czemu tak bardzo lubię akurat te zaprojektowane przez Tima?
Po pierwsze mają cudne wzory - bardzo pasujące do mediowych, "distressowych" prac. Po drugie mają niewielkie rozmiary, co bardzo ułatwia pracę - są łatwe do przechowywania (mają kształt tagów, więc można je na przykład spiąć metalowym kółkiem i powiesić na haczyku), łatwe do czyszczenia i bez problemu można je użyć na przykład w takiej głębokiej ramce.

Jak myślicie - czy byłabym w stanie wykorzystać w poniższy sposób maskę o rozmiarach 12x12 cali? ;)


W kilku pracach pokazywałam Wam już użycie tych masek z tuszami - świetnie się sprawdzają zarówno przy delikatnym cieniowaniu tuszami Distress, jak i nakładane bezpośrednio - na przykład przy kredowych tuszach Primy.
Tym razem jednak użyłam ich przede wszystkim z mediami. Pasta strukturalna wymieszana z granatową farbką, medium żelowe wymieszane z brokatem. Możliwości jest mnóstwo!

W ciągu ostatnich kilku miesięcy kupiłam kilka masek - głównie z wzorami ułatwiającymi tworzenie ładnych kropek, kółek i chlapnięć. Świetnie się sprawdzają jako ciekawy element tła. Tuż przed weekendem mieliśmy w sklepie scrapki.pl dostawę i pojawiły się kolejne nowe wzory... a ja czuję, że moja kolekcja masek znów się powiększy ;)



Lubicie maski Tima Holtza? Może macie już swoje ulubione wzory? Wybór jest naprawdę spory :)

Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłego tygodnia :)
Anai


Długa lista użytych produktów:

1 komentarz:

Costa pisze...

jak zawsze piękna praca Anai ;)

Prześlij komentarz

Będzie nam niezwykle miło, jeśli zostawisz swój komentarz - dziękujemy :)