Blog sklepu scrapbookingowego SCRAPKI.PL

           

środa, 4 maja 2016

Simply in love

Hej!
Jak wiecie jednym z moich znaków rozpoznawczych jest biała baza. I rzeczywiście, na takim tle pracuje mi się zdecydowanie najlepiej i też efekty najbardziej mi się podobają. ;) Dzisiaj jednak pokażę Wam moje małe turkusowe szaleństwo. ;)
  

Tło powstało więc z arkusza o nazwie "Pascal" z jednej z najnowszych kolekcji Pinkfresh Studio - "Life Noted". Efekt turkusowego gradientu i geometrycznego wzoru niesamowicie mnie urzekł. ;)
  

Pod zdjęcie idealnie wpasował mi się brąz jednego z papierów z kolekcji "Sn@p Basics" Simple Stories. Idealnie wręcz kontrastuje z turkusem. Do tego postanowiłam dołożyć granatowo - niebieską kartę Bo Bunny z zestawu Misc Me! "Sweet Life".
  

Od kilku tygodni zachwycam się kolekcją "Carpe Diem" więc nie mogło zabraknąć elementów właśnie z tej kolekcji. ;) Jamnik, którego użyłam na tym layoucie pasował jak ulał i nie widziałam dla niego innego miejsca (chociaż ten scrap jest w mało psiej tematyce :D). Różowe serduszko z zestawu Pebbles także znalazło swoje miejsce. ;)
  

Skoro LO powstało na papierze Pinkfresh Studio, nie mogło zabraknąć też dodatków tej firmy, które są jednocześnie tak inne i niespotykane w porównaniu do innych firm, ale też cudnie wykonane i przepiękne. Moją uwagę najbardziej przykuły zestawy drewnianych oraz gumowych elementów. ;)
  

Tytuł powstał dzięki złotym naklejkom MAMBI oraz małemu alfabetowi Jillibean Soup
 
   
Na koniec jeszcze dodałam trochę enamel shapes WRMK i postemplowałam trochę datownikiem przy użyciu czarnego tuszu Memento. ;)
A Wy: wolicie białe bazy czy kolorowe z papieru scrapowego? ;)
Koniecznie dajcie znać. ;)
Buziaki! :*
Nats
  
Wykorzystane produkty:
  

piątek, 29 kwietnia 2016

Osiemdziesiąte urodziny

Prawda, że to piękna okazja, by obdarować ukochaną Ciocię kartką zrobioną specjalnie dla niej?
Prawda :)
  


Ponieważ wiosna jakoś nie chce przyjść, to przynajmniej kartka niech będzie radosna i mocno ukwiecona. Kwiaty Primy z kolekcji "Salvage District" uzupełniłam nieco mniejszymi koralowymi różyczkami Wild Orchid Crafts, ale ciągle czegoś mi brakowało... Niebieskich kwiatków. I jednego beżowego. Takich niewielkich :) Ponieważ za bardzo nie przepadam za kolorem niebieskim, to niebieskich kwiatków u mnie nie ma. Nie ma, ale można zrobić je samemu ;) I o tym właśnie jest poniższy kurs, który zrobiłam specjalnie dla Was!


Papierowe różyczki doskonale się komponują z pozostałymi dodatkami, m.in. z bukszpanem ze Scrapińca...
  





i kryształkami samoprzylepnymi Primy z kolekcji "Tales of You & Me"...
  

oraz małym tekturowym kwiatkiem również ze Scrapińca.
  

Jeszcze tylko rzecz najważniejsza: osiemdziesiątka!
 


I już można wysyłać kartkę do Cioci :)

Uściski!
Magda mamajudo

Materiały, które wykorzystałam:
   

wtorek, 26 kwietnia 2016

Anai marzy o lecie

Hej kochani :) 
Nie wiem jak u Was, ale w Gdańsku wiosna nas naprawdę nie rozpieszcza w tym roku. Wciąż mam wrażenie, że jest listopad :/ Moje serce już bardzo bardzo wyrywa się do lata i ciepłych dni. A że miałam w ostatni weekend potrzebę stworzenia sobie czegoś pozytywnego i motywującego - wyczarowałam sobie letni nadmorski klimat na niedużym panelu malarskim. I powiem Wam w tajemnicy, że chyba działa - wczoraj był całkiem ładny dzień, a ja wybrałam się nawet na spacer na sopockie molo ;)


Zaczęłam od stworzenia akwarelowych plam na tle - jeśli czytacie uważnie moje notki, to na pewno już się domyślacie, że w tym celu wykorzystałam mgiełki Dylusions (nanoszone pędzelem bezpośrednio z buteleczki).
Później pora na pastę strukturalną i maski, a potem dużo dużo małych szczególików :)
Znalazło się tu miejsce na tekturki ze Scrapińca, kwiaty Primy i Petaloo, małą szklaną buteleczkę wypełnioną koralikami i różne mediowe triki, które tak bardzo lubię stosować :) 
 

Scrapińcowe tekturki są piękne same w sobie, ale ja zwykle lubię dodać do nich jeszcze coś od siebie - kolor :) Piórka i napis "Love Life" zabarwiłam w ten sam sposób - za pomocą mgiełek Lindy's i odrobiny białej farby. Różnica jest jedynie taka, że na napisie dodatkowo dodałam dwie warstwy roztopionego UTEE. Prawda, że piękny efekt?
 
  
To jedna z tych prac, gdzie bardzo dokładnie dobierałam dodatki, ich kolorystykę i rozmieszczenie. Zależało mi na utrzymaniu letnio-nadmorskiego klimatu, który znalazłam na wyszukanych w internecie zdjęciach. 
 

  
Bardzo mi się przydały wszelkie pobłyskujące złotem dodatki - perełki w płynie, złota mgiełka Lindy's, a także puder Stampendous z serii Aged, który rozsypany tu i ówdzie naprawdę wygląda trochę jak piasek z plaży, prawda?


Miłego tygodnia kochani! 
Mam nadzieję, że ciepłe dni naprawdę już niedługo do nas dotrą :) 
pozdrawiam
Anai
 
Wykorzystane produkty: