Blog sklepu scrapbookingowego SCRAPKI.PL

           

sobota, 5 października 2013

Nasze Ulubione Produkty - Naklejki


Znów nadeszła moja kolej na przedstawienie i zrecenzowanie Wam jakiegoś produktu. Zastanawiałam się chwilę nad tym, co mogłabym Wam zaproponować i odpowiedź jest nieco dla mnie zaskakująca :)
Otóż - naklejki.

Moja historia z ich używaniem wcale nie jest taka oczywista. Pamiętam czasy, kiedy naklejki kojarzyły mi się z czymś mało atrakcyjnym i takim... dziecięcym :) Często błyszczące, powlekane i przede wszystkim płaskie, a przecież ja nie lubię scrapować na płasko! Ja lubię przestrzeń i przestrzenność :)
Korzystałam oczywiście z przeróżnych alfabetów - to też rodzaj naklejek (i myślę, że alfabety są świetnie znane i lubiane), ale raczej szerokim łukiem omijałam arkusze z gotowymi naklejkami typu wzorki, ramki, napisy itp.

Moja przygoda z naklejkami rozkręciła się na dobre po rozpoczęciu współpracy z firmą 7 Dots Studio. I nie chodzi tu tylko o naklejki z kolekcji zaprojektowanych przeze mnie :) Moim zadaniem było zaprojektowanie także samych arkuszy naklejkowych, kształtów poszczególnych naklejek, rozplanowanie ich, przygotowanie wzorów dla drukarni - słowem spędziłam nad naklejkami sporo czasu i chcąc nie chcąc musiałam je polubić :) 
Jak to zrobiłam?
Przede wszystkim odkryłam, że naklejki można trochę "podrasować".

Ja najczęściej bawię się w barwienie brzegów (brązowym tuszem albo wręcz przeciwnie białą farbką) - to nadaje im więcej charakteru i pozwala na lepsze wkomponowanie ich w pracę.




Po drugie można naklejki pokryć jakimś przezroczystym medium - może to być Glossy Accents, może być przezroczysty proszek do embossingu, a mogą być media typu Glimmer Glaze, które pozwalają na delikatną zmianę koloru naklejek. Albo taki brokat! Brokat naniesiony na brzegi naklejki może nadać jej całkiem nowego charakteru.




Naklejki o różnych dziwnych kształtach nadają się też świetnie do art-journali - w tym przypadku można przyklejać je na płasko, ale na przykład zaakcentować brzegi dodając nieco "cienia" - chociażby za pomocą kredek akwarelowych. Można je też pokryć gesso czy innymi mediami - ale ich kształty nadal będą tworzyć ciekawą teksturę.




Przede wszystkim jednak staram się nadać naklejkom jak najwięcej przestrzenności - można je podkleić kawałkiem papieru i wyciąć papier tak, aby nadawał naklejce kilkumilimetrową "obwódkę". Można wygiąć naklejkę tak, aby tylko w niektórych miejscach przylegała do podłoża (wtedy lepiej zdać się na Glossy Accent w roli kleju, bo nie wszystkie arkusze naklejkowe kleją się do podłoża na tyle silnie, żeby utrzymać takie częściowe przyklejenie).



Można też - i ten sposób wykorzystuję zdecydowanie najczęściej - podkleić naklejkę kosteczkami piankowymi. Teraz znajdziecie je w naszym sklepie w trzech różnych grubościach, co zdecydowanie ułatwia sprawę i stwarza naprawdę niezliczone możliwości :)




Jak widzicie, wbrew pozorom naklejkowe możliwości są ogromne i tylko od naszej własnej wyobraźni zależy, jak je wykorzystamy. Zwróćcie uwagę, że zazwyczaj za niewielkie pieniądze dostajemy duży arkusz naklejek, które można wykorzystać na wiele sposobów. A nawet po ich zużyciu pozostają nam skrawki w przedziwnych kształtach, które można wykorzystać jako maski, elementy tła czy jakkolwiek nam serce podpowie :)
Ja muszę przyznać, że po naklejki sięgam dziś dużo dużo chętniej niż kilka lat temu. Zwłaszcza po takie porządne, matowe, dające się łatwo łączyć z mediami, jakie jeszcze do końca tego weekendu możecie kupić w scrapkowym dziale "Wyprzedaż" w śmiesznie niskich cenach. Polecam :)
Pozdrawiam serdecznie
Anai

1 komentarz:

Visell pisze...

Ten post to rewelacja! Dziękuję, Anai! Przeczytałam każde słowo, co mi się nie zdarza przy długich postach prawie nigdy.

Prześlij komentarz

Będzie nam niezwykle miło, jeśli zostawisz swój komentarz - dziękujemy :)